|
W
2009 r. mija setna rocznica tragicznej śmierci Mieczysława Karłowicza.
Szkoda, że odszedł w pełni sił twórczych, szkoda, że jego tak świetnie
zapowiadająca się kariera została nagle przerwana. Z tej okazji
rozpoczynający się rok ogłoszono „Rokiem Karłowicza” i postanowiono
przeznaczyć część pieniędzy podatnika na promowanie jego twórczości.
Ewenementem na skalę krajową jest rozpoczęcie przygotowań wcześniej,
tak by zdążyć na rocznicę. Specjaliści od promocji i marketingu
wydali już niemałe pieniądze, by Karłowicz był promowany w świecie
– Naxos wydał już dwie znakomite płyty z poematami symfonicznymi
naszego kompozytora, obie pod batutą Antoniego Wita. Szkoda tylko,
że ci decydenci nie zadali sobie trudu, by zauważyć znakomicie zrealizowane
kilka lat temu, nie za polskie podatki, albumy z muzyką Karłowicza
w brytyjskim Chandosie. No cóż, nie pierwszy raz staramy się wyważać
drzwi, które inni wcześniej za nas otworzyli. Najpewniej pojawią
się głosy krytykujące miesięcznik, który „muzykę polską ma w centrum
uwagi”, że piętnuje wydawanie muzyki polskiej. Ale my nie krytykujemy
samej inicjatywy, ale sposób, w jaki marnuje się publiczne pieniądze
nieudolnie naśladując przedsięwzięcia prywatne. Zamiast promować
tych, którzy tej promocji już nie potrzebują (Chopin, Szymanowski,
teraz Karłowicz), może warto zabrać się za kompozytorów polskich
zasługujących na obchody rocznicowe, o których zagranica jeszcze
nic nie wie?
Nawet, gdy promujemy tych uznanych kompozytorów, robimy to tak nieudolnie,
że prywatna firma natychmiast pozbyłaby się osób za to odpowiedzialnych.
Ponieważ jednak czynione to jest za pieniądze publiczne („niczyje”),
nikt nikogo z niczego nie rozlicza. Pisaliśmy już o nieudolnym wydawaniu
płyt poświęconych Szymanowskiemu z okazji jego roku 2007, choć rok
ten dawno się już skończył. Otóż próżno szukać tych płyt na stronie
internetowej głównego zainteresowanego, czyli Filharmonii Narodowej.
Spośród płyt poświęconych Szymanowskiemu wydanych za ogromne pieniądze
w Naxosie, tylko dwie są tam obecne (stan na 14 XII 2008). O dwóch
płytach Karłowicza Filharmonia też nie informuje, a przecież zarówno
jej orkiestra, jak i dyrektor naczelny je zrealizowali. W sumie
nie można się temu dziwić. Skoro Filharmonia i wydawca zarobili
na tym, że płytę wyprodukowali, po co mają się kłopotać jej promocją
i sprzedażą? Tak zresztą się dzieje z wszelkimi wydaniami płytowymi
sponsorowanymi przez państwo. Państwo daje pieniądze na zrealizowanie
albumu płytowego, a to, czy ten album dotrze do odbiorcy, decydentów
nie interesuje.
W przededniu 2009 r. Polacy wzbogacili się o dwa rękopisy Fryderyka
Chopina, które za ponad 2 mln zł zakupił Narodowy Instytut Chopina.
A więc nieprawdą jest, że brak pieniędzy na kulturę. Nie można twierdzić,
że taki zakup mija się z celem. Ale na pewno jeszcze mniej mijałoby
się z celem zakończenie Narodowej Edycji dzieł Chopina, przedsięwzięcia
dużo ważniejszego dla polskiej i światowej muzyki niż chociażby
budowa siedziby NIC.
Są jednak powody do zadowolenia w 2009 r. Światowej sławy francuski
dyrygent Marc Minkowski zainteresował się muzyką polską! O dziwo,
nie dotyczy to tylko Chopina i kilku żyjących sław, ale i postaci
zapomnianych. Wprowadził do swojego repertuaru Moniuszkę i Tansmana,
interesuje się Dobrzyńskim, uważa, że opery Moniuszki powinny zaistnieć
w świecie. Jak tak dalej pójdzie, muzyka polska nareszcie zagości
w naszych filharmoniach bo Francuzi tak postanowili.Stojowski i
Melcer uzyskali prawo wstępu do Filharmonii Narodowej dzięki Brytyjczykowi,
teraz Moniuszko, Tansman, czy Dobrzyński dostapią tego zaszczytu
dzięki Francuzowi.
|
|
VI Konkurs na Projekt Nagraniowy
„Zapomniana muzyka polska”
Konkurs adresowany jest do wszystkich wykonawców, solistów i zespołów,
bez względu na narodowość, posiadane wykształcenie, wiek i miejsce
zamieszkania, którzy jeszcze nie mają w swoim dorobku żadnego opublikowanego,
lub będącego w przygotowaniu, nagrania. Aby uczestniczyć w konkursie
należy w terminie do 28 II 2009 r. dostarczyć do Wydawnictwa (może
być również e-mailem):
1) życiorys ze zdjęciem wszystkich uczestników konkursu (artyści,
zespół; w przypadku zespołów większych niż kwintet, informacja powinna
dotyczyć tylko zespołu);
2) podpisane oświadczenie, iż się nie ma w dorobku opublikowanego
nagrania (każdy artysta w przypadku zespołu nie większego niż kwintet);
3) projekt repertuaru dotyczący kompozytorów polskich lub z Polską
związanych, których śmierć nastąpiła nie później niż w 1939 r. Repertuar
musi spełniać założenia programowe konkursu;
4) próbne nagranie dowolnego repertuaru (na CD-R lub przez e-mail).
Organizatorzy wyłonią laureata konkursu w terminie do 31 III 2009
r. i ogłoszą wyniki w majowym numerze Muzyka21. Laureat konkursu
otrzyma od Wydawnictwa możliwość nagrania swojego projektu, a następnie
wydania go na płycie kompaktowej przez Wydawnictwo. Wydawnictwo
zastrzega sobie możliwość modyfikacji projektu. Preferowane są projekty
monograficzne poświęcone jednemu kompozytorowi. Uczestnicy w momencie
przystępowania do konkursu muszą posiadać wszystkie materiały nutowe
niezbędne do nagrania, prawa do ich wykonania i utrwalenia, a także
zgodę wszystkich przewidzianych w nagraniu artystów. Laureat konkursu
będzie miał 4 miesiące na przygotowanie repertuaru. Po tym terminie
Wydawca wyznaczy mu datę przesłuchania, po którego zaliczeniu zostanie
ustalony termin nagrania.
Adres organizatora konkursu:
Wydawnictwo Muzyczne Acte Préalable
skr. pocztowa 71 – 02-800 Warszawa 93
tel./fax: 0 - 22 648 88 38 • actepre_konkurs@interia.eu
www.acteprealable.com
|