Opery Krzysztofa Pendereckiego (3, 4)- Czarna maska, Król Ubu

Lesław Czapliński

W dramacie Gerharta Hauptmanna i opartej na nim operze Krzysztofa Pendereckiego Czarna maska, dom burmistrza dolnośląskiego Bolkowa w czternaście lat po wyniszczającej wojnie trzydziestoletniej (dochodzące południe w lutym 1662 r.), w którym – przy okazji wydawanego przezeń obiadu – zasiadają przy okrągłym stole katolicki opat Robert Dedo, protestancki pastor Wendt, wolnomyślicielski organista i kompozytor Hadank, Żyd Löwel Perl, przybyły z Amsterdamu kupiec, libertyńska para hrabiowska Hüttenwächter: Ebbo i Laura, a usługują im i gospodarzą: Jedidja Potter, służący jansenista, i François Tortebat, ogrodnik hugenota, jawi się rodzajem nowożytnej arki Noego, na zewnątrz której szaleją żywioły (zza kulis dobiegają pod koniec głosy o szerzących się rabunkach, mordach i pożarach, a wcześniej Gospodarz napomyka o pojawieniu się w okolicy wilków). Zbiera się w niej sześcioro gości oraz siedmioro domowników (burmistrz Sylvanus Schuller i jego piękna żona Benigna, wychowanica Arabella, służąca Daga i Róża Sacchi, powiernica Benigny), tworzących razem liczbę trzynaście, a ich dobór sprawia, że do pewnego stopnia są alegoriami, nie tracąc przy tym charakteru pełnokrwistych postaci. Na dodatek, rzecz rozgrywa się w dobie karnawału, a zarazem szerzącego się pomoru (co Antonine Artaud ujmował metaforycznym mianem dżumy i wywoływanego przez nią czasu grozy, kiedy dniom ostatnim towarzyszyło powszechne rozpasanie, a co przez Rogera Caillois wpisane zostało w występujący we wszystkich kulturach czas żywiołowego święta, na okres którego uchylone zostają obowiązujące normy codziennego porządku społecznego, w celu jego odnowienia). (...)

De color concentionis, albo o stylistycznej tożsamości autora

Lesław Czapliński

Krystyna Moszumańska-Nazar. Urodzona 5 września 1924 r. we Lwowie, a zmarła 27 września 2008 r. w Krakowie. Naukę gry na fortepianie rozpoczęła w rodzinnym mieście (w prywatnej szkole Anny Niementowskiej oraz w miejscowym Konserwatorium). Studia pianistyczne kontynuowała w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie u Jana Hoffmana. W oparciu o wysoką ocenę Wariacji fortepianowych (1949), napisanych w charakterze ćwiczeń w ramach zajęć z harmonii, prowadzonych przez Stanisława Wiechowicza, zachęcona została do podjęcia pod jego kierunkiem studiów w zakresie kompozycji. Dyplom uzyskała w obydwu dziedzinach. Po ośmioletnim okresie pracy w Liceum Muzycznym, na resztę życia zawodowego związała się z macierzystą uczelnią, której rektorem była w przełomowym okresie lat 1987–1993. Laureatka licznych krajowych i zagranicznych konkursów kompozytorskich.
W przeciwieństwie do wielu innych kompozytorów polskich z jej pokolenia nie zdradziła awangardy, choć też nigdy nie manifestowała ostentacyjnego przywiązania do jej ortodoksyjnych założeń (tak, jak z umiarem stosowała graficzną notację w swoich partyturach). A zatem z czasem wyrosła na klasyka tej formacji, co nie oznacza zastygnięcia w raz dokonanych odkryciach, lecz ich wykorzystywanie we wciąż rozwijającym się indywidualnym języku muzycznym, zachowującym zarazem na przestrzeni lat dającą się uchwycić tożsamość. Nie wiem, czy do końca pani Profesor zgodziłaby się z tą tezą, ale w dalszym ciągu postaram się jej dowieść.(...)